Fałszywa oaza
Spragniony lampart, po całym dniu wylegiwania się w krzakach, podszedł do ostatniej w okolicy kałuży, licząc na to, że ugasi pragnienie. Jednak nie każda woda — zwłaszcza pod koniec pory suchej — nadaje się do picia. Jeszcze kilka tygodni wcześniej to miejsce było sporą sadzawką, która z czasem skurczyła się do niewielkiej kałuży gęstej cieczy, mającej już niewiele wspólnego z wodą. Po odparowaniu większości objętości pozostała mieszanina wszystkiego, co wcześniej znajdowało się w zbiorniku: soli mineralnych, związków organicznych i produktów rozkładu. Taka zawiesina staje się idealną pożywką dla glonów i sinic, które dodatkowo zmieniają kolor wody na zielony i czynią ją niezdatną do picia. Lampart zanurzył w niej tylko język, po czym otrzepał się z wyraźnym niesmakiem i — chcąc nie chcąc — ruszył dalej, wciąż spragniony.
Delta Okawango, Botswana
SONY ILCE-1
FE 400mm F2.8 GM OSS
400mm ƒ/2.8 1/640 ISO 1250