Wieczór na sawannie
Lubię nastrój, który panuje chwilę po zachodzie słońca nad afrykańska sawanną. To taki okres przejściowy, w którym zwierzęta dzienne szukają miejsca na nocny odpoczynek a nocne jeszcze nie są w pełni aktywne. Kurz popołudniowej aktywności opada, robi się chłodniej, spokojniej i tak jakby ciszej. Nie jest to jednak zupełna cisza: ptaki wyśpiewują swoje wieczorne serenady, w tle słychać nawołujące się hieny, na co często reagują nerwowym rżeniem zebry. Jeżeli do tego jestem w towarzystwie ślicznotki, jak tej ze zdjęcia, która spogląda mi prosto w oczy to wiem, że jestem w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie.